Jak wybrać dobrego arbuza
dla Huberta
Arbuzy kupuje się w całości, nie w kawałkach. Dlaczego? Arbuz w całości jest nietknięty. Przekrojony, może być owinięty w folię, ale wiadomo czy go kto nie macał brudnymi łapskami? Bezpieczniej jest zawierzyć izolacji w postaci grubej skóry arbuza.
Skąd wiedzieć, że arbuz jest dobry, skoro nie można go zobaczyć w środku? Udało mi się zdobyć trochę wiedzy na ten temat. Wiedza ta miesza mądrość ludową i geometrię, więc nie oczekujcie wielkiej spójności.
Dobrego arbuza poznajemy po tym, że:
- Jest twardy na całej powierzchni. Kiedy arbuz zaczyna się psuć, skóra mięknie. Niekoniecznie cała, wystarczy jeden miękki fragment żeby powstało ognisko fermentacji. Dlatego arbuza należy dokładnie całego obmacać, dość mocno ściskając.
- Jest dźwięczny. Sprawdzamy to opukując go, uderzając energicznie opuszkiem palca, prostopadle do skóry arbuza, podobnie jak przy grze na fortepianie. Arbuz musi rezonować i wydawać dźwięk zbliżony do naciągniętego bębenka. Jeżeli wydaje dźwięk głuchy, przypominający sflaczały bębenek, możemy go odłożyć.
- Jest kulisty. Jak wiadomo, kula zamyka daną objętość przy najmniejszej powierzchni. Powierzchnia ta to skóra, która ma swoją grubość i masę, a arbuzy kupujemy na kilogramy. Więc kupując arbuza kulistego, kupujemy stosunkowo najmniej skóry. Dodatkowo, arbuz kulisty lepiej rezonuje.
- Ma suchy ogonek. To jest mądrość ludowa. Nie pytajcie mnie, dlaczego. Tak po prostu jest.
Zobacz też: jak pokroić arbuza.

02 sierpnia 2006 o 10:43:50
hueh, jeszcze żeby dało się przez skórkę sprawdzić czy jest 'sypki'? 'sypki' arbuz to ZŁY arbuz.
02 sierpnia 2006 o 12:46:16
Jak jesc arbuza: arbuza najlepiej jesc z bulgarskim owczym serem ... slone ze slodkim ... rewelacja :)
02 sierpnia 2006 o 21:27:27
Dziękuję za wyczerpującą odpowiedź.
Moi rodzice, którzy mieszkali parę lat w ZSRR mówili, że Rosjanie sprawdzali arbuzy właśnie tak jak w bajce "Wilk i zając": przytykali do ucha i ściskali. Ale jakoś nie udało im się dowiedzieć jakie odgłosy powienien wydawać dobry arbuz przy tej operacji...
04 sierpnia 2006 o 10:06:43
I w tejże właśnie sekundzie stałem się nieskończenie mądrzejszy. A poważniej, to nie wiedziałem, jak, a chciałem wiedzieć, bo lubię wiedzieć i lubię arbuzy. Zalinkowałem.
04 sierpnia 2006 o 11:53:54
jedzie facet zatłoczonym tramwajem trzymając ręke na biodrze i szturchając sąsiada. -Panie co pan tak trzymasz te rękie? - O chulera, arbuza mi ukradli!
04 sierpnia 2006 o 11:54:45
no i przy okazji piękny portret "Kobieta z arbuzem" :-)
05 sierpnia 2006 o 14:00:11
Co się stało ze zdjęciem?
05 sierpnia 2006 o 14:28:06
U mnie cały czas widać zdjęcie. Może Flickr leżał przez chwilę?
06 sierpnia 2006 o 01:57:41
U mnie cały czas „This photo is currently unavailable”.
06 sierpnia 2006 o 01:58:41
No dobra, po odświeżeniu kejsza już działa.
13 czerwca 2009 o 00:40:05
Hehehe ale laska, przedramię włochate, ramię pryszczate a biust .... , jaki biust??? I co z tego, że będzie jadła zdrowiutkiego i mam nadzieję pysznego arbuzka ;D
16 lipca 2010 o 12:57:47
"Za dużo wiedzący" twoja wypowiedź jest żałosna. aż żal d*pe ściska
19 listopada 2010 o 19:36:16
przecież mówi prawde...laska powina do kosmetyczki sie wybrać jak sama nie umie zadbać o siebie